Wiosną i latem na podmokłych łąkach, mokradłach i bagnach można wypatrzeć wiele ciekawych gatunków. Wśród nich możemy spotkać rycyka (Limosa limosa, ang. Black-tailed Godwit) ptaka, który w lato prezentuje charakterystyczny rdzawo-rudy kolor piór.

Oprócz rdzawo-rudej szyi i piersi rycyki mają długie ciemne nogi, jasny u nasady długi dziób, białą brew, biały prążkowany brzuch i biały pasek skrzydłowy w locie. W szacie spoczynkowej tracą rdzawo-rude zabarwienie szyi i przyjmują bardziej brunatnoszare kolory.

Rycyk w locie, podgatunek islandzki, który ma bardziej intensywnie wybarwiony rdzawy spód niż podgatunek nominatywny (reszta Europy), trochę krótszy dziób i nogi
Ptaki te jedzą głównie bezkręgowce – dżdżownice, ślimaki, owady, sporadycznie też inne stworzonka np. kijanki.

Rycyki zasiedlają Europę oraz Azję. Na zdjęciach podgatunek islandzki L.l. islandica, u nas występuje podgatunek nominatywny (L.l. limosa), trzeci L.l. melanuroides gniazduje głównie na Syberii, Mongolii i w Chinach. W Polsce największe prawdopodobieństwo spotkania rycyków jest we wschodniej części kraju oraz w pasie nizin Polski centralnej. Rycyki w parze różnią się wielkością, samce są mniejsze i bardziej intensywnie wybarwione w porównaniu do samic.

Wyraźny biały pasek skrzydłowy, pomarańczowa nasada dzioba oraz czarny koniec ogona i wydłużona sylwetka to cechy, po których możemy poznać rycyka latem w locie

Te piękne ptaki gniazdują na obszarach podmokłych, gniazda z około 4 jajami zakładając w kępie trawy. Jeżeli mogą, wracają w te same rewiry co roku. Wysiadywanie rozpoczyna się po złożeniu ostatniego jaja, dzięki czemu pisklęta wylęgają się w podobnym czasie. Szybko opuszczają gniazdo, zwykle następnego dnia po wykluciu i podążają za rodzicami. Lotne będą dopiero po około 4-5 tygodniach, więc unikanie niebezpieczeństw jest kluczowe na tym etapie. Jeżeli w pobliżu pojawi się drapieżnik (lub człowiek), chowają się w trawie, a rodzice próbują odwrócić uwagę drapieżnika. Mogą to zrobić albo próbą odstraszenia albo ‘przechytrzenia’.

Tak było w przypadku rycyków, które obserwowałam na Islandii. Idąc wyznaczoną ścieżką na obszarze użytku ekologicznego, w trawie za płotem wychylił się dorosły rycyk. Prawdopodobnie gdzieś w krzakach znajdowały się pisklaki, bo cały czas bacznie obserwował co się dzieje. W pewnej chwili, chyba uznał że pisklęta są zbyt blisko, bo podfrunął na środek ścieżki około 5 metrów ode mnie, licząc na to, że odwróci od nich uwagę. Kiedy ja zrobiłam krok w jego kierunku, on zrobił dwa, odwracał się i czekał. Ta strategia pomaga odwrócić uwagę i młode w tym czasie mogą się lepiej ukryć. Jest duża szansa, że drapieżnik, taki jak lis, podąży za dorosłym, który jest kilka metrów od niego. Ponieważ ja pisklętami nie byłam zainteresowana, to ta scenka nie trwała długo. Po kilku krokach w przód, zatrzymaniu się i powtórzeniu tego 3-4 razy, rycyk chyba uznał że pisklęta są bezpieczne, wzbił się w powietrze i odleciał w trawy za płotem. Jeżeli ktoś jest mniej rozważny i mimo wszystko kieruje się w miejsce gdzie mogą być pisklęta, ptaki te nie wahają się atakować, więc nie radzę tego robić.  

Lot patrolowy
Wyższy punkt do obserwacji

Rycyki to piękne ptaki z aktualnym statusem ustanowionym przez Międzynarodową Unię Ochrony Przyrody jako bliski zagrożenia. Za główną przyczynę uznaje się zanikanie siedlisk, osuszanie łąk i torfowisk. Kolejnym znaczącym czynnikiem są straty spowodowane przez drapieżniki. Wydana niedawno Czerwona lista ptaków Polski (OTOP) umieściła z kolei rycyka na liście ptaków krytycznie zagrożonych, co oznacza że ich populacja krajowa została znacząco uszczuplona i mogą całkowicie zniknąć z krajobrazu Polski. Według raportu w ciągu ostatnich 23 lat populacja spadła aż o 84%, co stwarza podstawy do takich obaw.

Jeżeli nie chcemy, aby rycyk zniknął z polskich łąk i mokradeł, niezbędne są działania ochronne. Przykładem może być wdrożony w Wielkiej Brytanii ‘Project Godwit’ mający na celu odbudowę tamtejszej populacji, która w 80% gnieździ się zaledwie w dwóch kluczowych lokacjach.  Projekt polega na monitorowaniu oraz ochronie czynnej, czego przykładem jest podbieranie jaj i ich inkubacja, odchowanie piskląt w wolierach i następnie wypuszczenie ich na wolność (można też zamieniać jaja na atrapy i podmienić na prawdziwe tuż przed kluciem). Dodatkowo chronione są tereny lęgowe, a przy wyjątkowo cennych obszarach instalowane są zabezpieczenia, pomagające zmniejszyć drapieżnictwo. Rezultaty są obiecujące – w ciągu kilku lat ilość par zwiększyła się o prawie 40%. Zainteresowanych odsyłam na stronę projektu (https://projectgodwit.org.uk). Czerwoną Listę Ptaków Polski znajdziemy na stronie OTOP (https://otop.org.pl/2020/12/czerwona-lista-ptakow-polski).

Ciekawostka- rycyk jest uznawany za ptaka narodowego Holandii
I kto tu kogo obserwuje? 😉

Aneta

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze