Czujność i szybka ocena potencjalnych zagrożeń jest dla większości ptaków sprawą nadrzędną, często decydującą o życiu i śmierci. Bo to na jaki dystans drapieżnik będzie w stanie się do nich podkraść może oznaczać, albo że zostaną kolejnym obiadem, albo że uda im się tego uniknąć. Ale czujność kosztuje, a niepotrzebne tracenie energii, kiedy zagrożenie nie jest realne, powoduje zmniejszoną szansę zdobycia pożywienia i ciągły stres. Stąd dla zwierząt ważna jest szybka i celna ocena sytuacji.

Sieweczki obrożne są przykładem gatunku, u którego ochrona polega w dużej mierze na ochronie lęgowisk przed drapieżnikami oraz przed człowiekiem, który często nieświadomie może być bardzo blisko lęgu

Dystans ucieczki, czyli odległość jaką dany osobnik akceptuje zanim poderwie się do lotu, jest różny w zależności od gatunku, okresu życia (podczas lęgów ptaki będą bardziej czujne), kondycji zwierzęcia i miejsca, w którym żyją. Zależy również od doświadczenia. W miastach, cześć ptaków nauczyła się, że człowiek częściej oznacza okazję do łatwego zdobycia pożywienia, niż zagrożenie. Nie jest już dla nas zaskoczeniem widok wróbli żerujących na i pod stołami w miejscowościach nadmorskich, kaczek i łabędzi podchodzących na metr od karmiących je ludzi. Jednak wciąż zbyt blisko wyciągnięta ręka spowoduje ucieczkę lub atak dziobem. Podejście zbyt blisko również. Mewy, gołębie, kawki czy wrony siwe ignorują spacerujących obok ludzi, ale już osoba idąca wprost na nie może wywołać szybszą ucieczkę i zwiększoną czujność. Dystans ucieczki nie zniknął, tylko zmalał w przypadku wielu ptaków przyzwyczajonych do ludzi. 

Gawrony to ptaki terenów rolniczych, ale w okresie jesienno-zimowym wiele z nich przylatuje do miasta, gdzie łatwiej mogą zdobyć pożywienie

Ptaki mają szybki metabolizm, łatwo przybierają kolejne gramy masy, ale równie łatwo je tracą. Warto pamiętać, że na zimowiskach i w miejscach, gdzie ptaki odpoczywają, dystans ucieczki może również być zmniejszony, ale z innych powodów. Być może stadko dopiero co przyleciało i jest wycieńczone podróżą. Można wtedy mieć wrażenie, że nie przejmują się chodzącymi blisko ludźmi, co niektórzy mogą błędnie zinterpretować i podejść zbyt blisko. I fruuu, stadka nie ma. Ptaki niepotrzebnie tracą energię, której bardzo potrzebują w tym okresie. Pamiętam, kilka lat temu w Ujściu Wisły sytuację, kiedy robiłam zdjęcia ptakom na plaży w środku migracji letnio-jesiennej. Zwykle, kiedy ptaki przelatują koło nas lądują, są czujne, chodzą i szukają jedzenia. Ale to stadko natychmiast po wylądowaniu zasnęło (byłam jakieś 2-3 metry od nich). Ptaki musiały być wycieńczone po podróży. Dla mnie jedyną rozsądną decyzją było zmienić plany, gdzie iść i zostawić je w spokoju. Zwłaszcza, że dzisiejsze obiektywy pozwalają na zdjęcia z dużo większych odległości.

Biegusy zmienne tuż po przylocie

Dlaczego teraz o tym piszę? Wydaje mi się że nie wszyscy rozumieją, ile dla ptaków znaczy mieć miejsce, gdzie spokojnie mogą odpocząć. Nie wiemy, ile kilometrów przebyły i jak wyglądała ich droga. Wystarczy, że muszą być zawsze czujne, aby uniknąć drapieżników, nie musimy dodatkowo im tego utrudniać. I takie miejsca, zwłaszcza jeżeli są rezerwatem przyrody, nie powinny być torem wyścigów motorami crossowymi. Ani głośnych imprez. Mamy mnóstwo miejsc, gdzie takie aktywności są akceptowalne, więc po co psuć te, gdzie jeszcze można znaleźć ciszę i spokój?

Stado mieszane różnych gęsi, przestraszone przez hałas motorów
Przy tak dużych stadach ciężko jest uchwycić całość. Na tym zdjęciu przeważają bernikle białolice, ale w stadzie możemy znaleźć również gęsi zbożowe, gęgawy oraz gęsi białoczelne.
Subskrybuj
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Od najstarszych
Od najnowszych
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Maciej
Maciej
20 dni temu

Zainteresowanie przyrodą w naszym społeczeństwie jest znikome, stąd i znikoma jest wiedza i zrozumienie. Empatii też często brakuje, a do empatii również potrzeba wiedzy, stąd niszczenie gniazd wróbli bo zanieczyszczają podwórko albo łapanie podlotków bo “zostawiła je matka”. Czytałem artykuł w którym naukowcy prezentowali swoje obserwacje i badania na temat o którym napisałaś i np większość ptaków potrafi rozpoznać czy drapieżnik czyli w ich mniemaniu człowiek na nie patrzy, co dla ptaka jest głównym wyznacznikiem możliwości ataku. Gdy zajmuję się ogrodem i nie zwracam bacznej uwagi na ptaki, te często siadają w odległości 2metrow ode mnie. Gdy tylko kieruję na… Czytaj więcej »